W naszej kaplicy od lat, w Wielki Czwartek, ksiądz podczas Mszy Świętej obmywa nogi mieszkańcom. Robi tak dlatego, że Pan Jezus dokładnie to samo uczynił swoim uczniom. Dzieje się tak również w naszej katedrze – najważniejszym z kościołów archidiecezji. Dla naszej, ośrodkowej wspólnoty, było to w tym roku bardzo ważne wydarzenie, bo miejsce apostołów zajęło tym razem dwunastu naszych mieszkańców. Każdy z nich bardzo przeżywał to zaproszenie i czuł się wyróżniony. Wszyscy starannie przygotowali się do odegrania swojej roli. Chwilę przed wyjazdem do Katowic wykąpali się i założyli czyste skarpety. W katedrze, w odpowiednim momencie zostali poprowadzeni na miejsce, gdzie poproszono ich, żeby usiedli. Mieli ściągnąć jeden but i wystawić gołą stopę. Biskup Marek klękał przed każdym z nich i obmywał im stopy letnią wodą laną ze dzbanka. Czynił to powoli z wielkim szacunkiem. Przed wytarciem ręcznikiem każdą stopę całował, co wśród naszych chłopaków wywołało największe poruszenie.
Zaskoczeni, patrzyli na siebie nawzajem. Jak to? Dlaczego? A odpowiedź była dość prosta i można było ją wyczytać w oczach biskupa, który przechodząc do następnego starał się na zakończenie choć na chwilę spojrzeć każdemu z nich w oczy. Bo tak zrobił Pan Jezus, który pochylił się nad każdym z nas. To symbol Jego Miłości do każdego Człowieka.